Gdy posadzka w kanale stwardniała i związała przyszła kolej na murowanie ściany. Kanał jest o 10 cm za szeroki, więc postanowiłem wymurować ściankę z bloczka betonowego na sztorc, czyli 12cm grubą.
Po szybkim wyliczeniu okazało się że potrzebuje 50 bloczków. na palecie mieści się 54 sztuki i waży toto 1460 kg. Moja przyczepka o ładowności 400 kg z jękiem przywiozła to na 2 kursy wraz z 3 workami cementu i 10 workami piasku. Tak, wiem, matematycznie się to nie zgadza ale dała radę :)
Pierwszy rządek jak zwykle najtrudniejszy, żeby ustawić poziom. Potem już jakoś szło. Najgorsza jest sama waga bloczka. Po paru godzinach wciągania ich do kanału ręce już mdleją. Druga najgorsza rzecz to omdlenie nadgarstka od kielni. Człowiek nie zwyczajny do takiej roboty :)
Po przeanalizowaniu ile z nią będzie roboty, z półeczki na odkładanie narzędzi zrezygnowałem.
Późnym wieczorem ścianka była gotowa. Pozostaje szalunek, zbrojenie i zalanie ostatniego fragmentu betonem, ale to już razem z obsadzaniem ramy z kątownika. Potem tylko deski 1,5" do przykrycia i kanał zamknięty!! Tej zimy będę parkował w garażu choć bym miał sczeznąć!! :D


Zaciekawiło mnie, ile tu było zmian niby „na małe poprawki”, a wyszło całkiem sporo. Też mam wrażenie, że kuchnia bliżej jadalni to po prostu wygodniejsze rozwiązanie na co dzień. O takich rzeczach jak układ schodów czy likwidacja nieustawnych garderób czytałam już kilka razy i zwykle właśnie praktyka wygrywa z projektem na papierze.
OdpowiedzUsuńZaciekawiło mnie, że tych „małych poprawek” wyszło tyle, bo sam mam wrażenie, że w domu właśnie takie detale robią największą różnicę. Też bym stawiał na kuchnię bliżej jadalni i szersze schody zamiast zbędnych dodatków. Tu czytałem: https://jarex24.pl/wypompowanie-paliwa/
OdpowiedzUsuń