No właśńie. Kupiłem z żonką w Ikei wieszak ... ale okazało się że to mebel ogrodowy. Wystarczy panel ścienny zawiesić wyżej (a nie stawiać na podłodze) a skrzynie na klamoty ogrodnicze, lub tez kwietnik zastosować jako szafke na buty i ławeczkę :D
D kompletu sa jeszcze półki wieszane na panelu. Musze do kupić to będzie na czapki :)
Choć pozornie sprawa wydaje się prosta, to okazało się że mój wieszak ma 80cm, a miejsce na wieszak ma 59cm.. Niby nic wielkiego, trochę zachodzi na opaskę drzwi. Doszedłem do wniosku że odsunę całość od ściany i nałożę na opaskę. Pomysł dobry, ale nie miałem na tyle długich śrub typu "molly" (bo mam na ścianach płyty KG). Wieszak musiał być bliżej ściany. Tu przyszła z pomocą frezarka. Kilka przeciągnięć różnymi frezami i w końcu uzyskałem podcięcie odpowiedniej szerokości i głębokości by wieszak zawiesić.
Ostatecznie jest na swoim miejscu i wreszcie można odwiesić kurtke na haczyku, a nie ciągle chować do szafy. :D



Odniosę się do poszerzenia schodów do 115 cm — to akurat zmiana, która w praktyce robi różnicę przy wnoszeniu mebli i codziennym mijaniu się na kondygnacji. U mnie podobnie lepiej sprawdza się kilka centymetrów więcej niż „na styk”, bo potem nie trzeba wszystkiego poprawiać po tynkach. Zwróciłbym też uwagę na rekuperację, bo przy takim układzie domu łatwiej ją sensownie rozprowadzić już na etapie projektu; z mojego doświadczenia to oszczędza sporo przeróbek.
OdpowiedzUsuń