piątek, 23 kwietnia 2010

Dziennik Budowy Dorado II cz. 13

Dziś chłopaki pojechali na weekend do domu. Wrócą w poniedziałek. Więźba juz całkiem wygląda jak trzeba, choc nadal nie jest gotowa. Wszystkie lukarny sa juz na miejscu:
Brakuje jeszcze jętek i wymianów tam gdzie będą okna dachowe. Potem w głównym budynku chłopaki wymurująprzednie ściany w lukarnach z pustaków. Boki z płyty OSB, podobnie jak cała obudowa lukarny nad garażem.

Potem juz tylko wymurowanie kominów, wymurowanie i zalanie tarasu i schodów przed wejściem do domu, deskowanie i impregnowanie dachu, no i jeszcze domurowanie kilku ścianek wewnetrznych na parterze (na pietrze ściany bedą z kartongipsu). I to bedzie koniec tegi etapu z tą ekipą. W miedzyczasie zrobie ogrodzenie z tyłu działki. Puki co wyslałem zapytania ofertowe do kilku firm z pytaniem o okna. Zobaczymy.

Musze jeszcze zrobic rozpoznanie w kwestii drzwi wejściowych i bramy garażowej.

środa, 21 kwietnia 2010

Dziennik Budowy Dorado II cz. 12

Budowa postępuje nieubłaganie. Ani się obejżąłem a mam już dach na głównym budynku. Chłopaki na prawdę zasuwaja bez opamietania. Jako że strop na garazu ma juz 3 tygodnie to został rozszalowany. Co prawda reszta budynku miała zalany strop ledwie 1,5 tygodnia temu ale juz w niektórych miejscach został rozszalowany by dostac sie do miejsc na kominy. Jutro ekipa bedzie kontynułować budowe więźby, ale zaczna już murowanie kominów. Niedługo bede musiał zakupić cegły klinkierowę na obróbę kominów. Na razie wszystko wygląda tak:


niedziela, 18 kwietnia 2010

Dziennik Budowy Dorado II cz. 11

Wczoraj powróciłem z delegacji po nie lada perypetiach (chmura popiołu z wulkanu na Islandii sparaliżowała przestrzeń powietrzną). Pod moja nieobecnosc domek całkiem fajnie urósł. Zaskoczyli mni etym że zaczeli już robić więźbę. Jednak majster Pan Darek to fachowiec którego moge z czystym sumieniem polecić. Potrafi ołówkiem na pustaku zrobić takie wyliczenia dla konstrukcji że nie jednego inzyniera z papierami by zawstydził. poniżej parę fotek.



sobota, 10 kwietnia 2010

Dziennik Budowy Dorado II cz. 10

Dziś o 7 rano przyjechała więźba dachowa. HDS jak zwykle za słaby i za krótki (to jakas plaga), ale jakos udało się wszystko w miarę sensownie rozładować. Dzis był tez mały error ze stalą, bo okazalo sie że jej zabrakło, a tu w południe chcą zalewać strop. Na szczęście w miarę sprawnie udało sie wszystko zorganizować, choc nie bez przygód, bo w składzie gdzie wszystko zamawiam nagle okazało się że fi 8 nie mają w ogóle a fi 10 tylko 11 prętów. Na szczęście w końcu udało się załatwić i dowieźć wszystko na czas. A tu kilka fotek z rozładunku więźby:


piątek, 9 kwietnia 2010

Dziennik Budowy Dorado II cz. 9

Wczoraj nastąpił powazny poslizg bo wylączyli na całej ulicy prąd na prawie cały dzień. Dzis miał już być zalewany strop, ale trudno ciać prety zbrojeniowe bez pradu. Wszystko przesuneło sie w związku z powyższym na sobotę. Niemniej jednak kratownica na stropie wygląda już zacnie:
Tak jak wspominałem schody wyjda lepiej niż pierwotnie zakładano. Nie zdawałem sobie sprawy jak trudną sztuka jest zrobienie schodów, zwłaszcza zabiegowych i jeszcze z półpiętrem po drodze które ma wypasć na wysokości Drugiego stropu (nad garażem). Kolejne potwierdzenie że majstry z mojej ekipy są wyjatkowo udane.

Na dodatek dziś wykopali mi studzienke kanalizacyjna na podwórku i zrobili przecisk pod drogą do nowo budowanej kanalizacji miejskiej. Przy okazji za sprawą niewielkiej negocjacji załatwiłem sobie 2 wywrotki ziemi po 100 zł sztuka. W poniedziedziałek mają przywiexć jeszcze dwie. Rozgarniecie koparką w cenie.

No i dla kontynuacji dodaje jeszcze zdjęcie z górki za domem.
Jutro rano przyjeżdża więxba dachowa. Dzis były chwile grozy, bo zadzwonił inny tartak z którego też brałem oferte z informacją że moja więźba jest gotowa i że w poniedziałek przywiozą. Ugięły się podemna kolana, ale zachowałem zimna krew i wytłumaczyłem Panu ze zapytanie ofertowe to nie jest zamówienie. Zapytanie wysłałem do 3 tartaków a zamówienie tylko do jednego, i to nie byl ten jego. Na szczęście to duzy tartak i Pan się nawet nie przejał. Skomentował że sezon się dopiero zaczyna i bez problemu sprzeda to co wytarł dla mnie. Niemniej przez chwilke było dziwnie.

wtorek, 6 kwietnia 2010

Dziennik Budowy Dorado II cz. 8

Dziś załoga wróciła na budowę po świetach i od razu zabrali się do roboty. Zanim jednak przyjechali wgramoliłem się na górę i zrobiłem kilka zdjęć na pieterku :)


Majster wyrysował już schody. Wyjdzie lepiej niz początkowo zakłądano, bo płyta na półpietrze miała miec 115x90 cm, i ostatnie 3 schodki miały być węższe, na 90 cm (reszta klatki schodowej ma 115cm, potem płyta z wejściem do sypialni nad garażem i 3 schodki 90cm), co prawda będzie mały stopień z płyty do sypialni, ale za to całe schody będa miały 115cm szerokości. Do piatku mają dokończyć szalunki i zbrojenia (włącznie ze schodami) i na sobotę zaplanowane jest zalewanie stropu.

niedziela, 4 kwietnia 2010

Dziennik Budowy Dorado II cz. 7

Ostatnie dwa dni nie przyniosły zbyt duzych postepów. Najpierw w czwartek chłopakom popsuła sie piła łańcuchowa i przez pół dnia jeździli po serwisach i za cześciami. Mimo tego podgonili deskowanie stropu.

 Zabrakło im troche stempli, a przedewszystkim potrzebowali długich, 4-ro metrowych. Obdzwoniłem okoliczne składy budowlane i w końcu w jednym znalazłem. Piatkowy poranek pod hasłem przywożenia stempli. Najpierw 30 sztuk 4-ro metrowych, potem 15 sztuk jeszcze zwykłych 3 metrowych. Wszystko dzielnym atutusikiem.
Domek w środku wygląda jak las. Nie moge się juz doczekać kiedy stropy beda zalane i już rozszalowane.

Zostało jeszcze obszalowanie i podstemplowanie płyt pod balkony i wykusz nad wejściem (choć ten juz zaczeli). Na razie chłopaki pojechali do domu na świeta. DO wtorku budowa zamknieta.