poniedziałek, 18 kwietnia 2011

10000 wyświetleń

Moi mili. Wczoraj licznik wyświetlił 9999 wyświetleń mojego blogo-dziennika budowy. Miło mi że czasem tu zaglądacie. nie doceniałem tego do czasu aż zacząłem się produkować na moim blogu o fotografii. Przychodze do domu i mam na komputerze otwarte oba blogi. patrzę na licznik tego i widzę 8756, klikam odświerz i robi się 8867, czyli ponad 100 osób na dobę. Wczodzę na fotograficzny a tam 56. Klikam odświerz ... 57 ... hehe :D No coż .. i tak robię to dla siebie. Dziękuję za odwiedzanie i zapraszam ponownie.

niedziela, 17 kwietnia 2011

Dziennik Budowy Dorado II cz. 92

No i nadszedł ten dzień kiedy januszki zakończyły swoją pracę w naszym domu. Mieszkali tu 5 i pół miesiąca, ale wprowadzili się do surowego domu a wyprowadzili z wykończonego. To była naprawde udana ekipa. No ale konkrety. Podłoga na dole ulozona do końca.


Podstopnie na schodach wyklejone gresem:



Sufit nad schodami zrobiony i dziurki na halogeny wywiercone a kabelki wystawione:



żeby ten sufit mógl zaistniec to w tygodniu po pracy siedziałem do 1 w nocy na budowie i montowąłem podstopnie do schodów na strych. Musiałem to zrobic przed sufitem, bo o wiele łatwiej bylo je kręcic od spodu, a po zamknięciu spodu płytami KG było by to znacznie utrudnione. teraz schody wygladają tak:


Dzis dzień minal na sprzątaniu i paleniu w piecu kartonow po deskach podlogowych. Odebrałem tez z hurtowni wszystkie gniazdka i pstryczki elektryczki. Jutro powinni wejśc elektrycy i zacząć montowac osprzęt.

piątek, 15 kwietnia 2011

Dziennik Budowy Dorado II cz. 91

No i mamy pierwsze zdjęcia drewnianej podłogi. Niestety tylko zrobione na szybko dziś rano komórką, ale zawsze jakieś. Januszki planują dzisiaj skończyć wszystko i pojechać już do domu. generalnie ich praca przy wykońceniu wnętrza tu się kończy. Wróca w Maju robić ogrodzenie. No ale miała być podłoga.

piątek, 8 kwietnia 2011

Dziennik Budowy Dorado II cz. 90

Na poczatek chciałbym powiedzieć, że uruchomiłem nowy blog, poświęcony mojej ukochanej fotografii, ale tym razem w nowopokochanej wersji. Od lat robię zdjęcia cyfrowymi lustrzankami, ale ostatnio pokochałem stare aparaty. Takie naprawde stare ... 60 - 80 lat. Najstarsze jakie się da kupić które robią zdjęcia na dostępnych jeszcze formatach klisz. Zapraszam do lektury: http://fotografiaretro.blogspot.com/
A teraz do budowania!! :)

Dzis od rana wraz z Teściem zawitaliśmy na budowie. Z poczatku troche prac porządkowych, tesc wyczyścił piec i napalił (przez ten wiatr było jakos zimno) a ja załozyłem ostatnia brakująca klamkę do drziw. Potem padło na łazienkę. Na poczatek zamontowaliśmy zdjęty do glazurnictwa kaloryfer. Potem padło na prysznic. Po zakładaliśmy szyldy, mieszalniki, słuchawki prysznice, deszczownice i td. Nie bez przygód, ale wszystko zakończylo sie dobrze. Potem rozpoczeliśmy montaż przywiezionych przeze mnie wczoraj drzwi do prysznica. Zajeło to wszystko trochę czasu ale wynik jest miły dla oka.


W między czasie przyjechał Pan Saturnin Konstanty Mękała, technolog szkła, i wkleił razem ze swoimi pracownikami zamówione przeze mnie wczoraj lustra. łazienki nabrały od razu innego wyglądu:





Na koniec mały rzuto okiem na efekt zeszłotygodniowego wklejania opasek do drzwi.


niedziela, 3 kwietnia 2011

Dziennik Budowy Dorado II cz. 89

Dzisiejszy dzień był naprawdę pracowity. Spędzilem 12 godzin na budowie. Co prawda cztery z nich zostały zuzyte (vel zmarnowane) na zasrane zawiaski do drzwi ale tę historię pominę, choć moja żona wie, że to wszystko jej wina....
Mój teść spryskał wszystkie thuje nawozem i podlał. Prz 100 sztuach to nie lada wyczyn. Ja w tym czasie zamontowałem zakupione wczora z żoną klamki do drzwi. Oto klamki:


Bardzo ładnie pasują do drzwi.
Potem zajeliśmy się przyklejaniem opasek do drzwi. Przykleiliśmy z obu stron w drzwiach dwuskrzydłowych, z zewnątrz w kibelku, i do kotłowni w wiatrołapie.



Potem skończyły sie ściski stolarskie więc zamontowalismy klamki we wszystkich drzwiach na pietrze .... no prawie wszystich bo jedna klamka pokojowa po rozpakowaniu okazała się klamka łazienkową. Kolejne cegiełki do zakończenia budowy doklejone :)

piątek, 1 kwietnia 2011

Dziennik Budowy Dorado II cz. 88

No i jednak ze schodami nie było tak źle. Wydaje mi się że ostatecznie moi stolarze osiagneli podobny efekt jaki osiagnął bym sam robiac te schody, z tą różnica że ja robił bym je miesiąc a oni zrobili je w dwa dni.




generalnie całkiem wygodnie się po nich chodzi .. zwłaszcza do góry :D Na pewno sa lepsze od drabiny. Oczywiście jeszcze zostana przeze mnie dopracowane .. dojda podstopnie, zabudowa (od spodu beda zabudowane płyta KG, więc i z góry chce je całkowicie zabudowac żeby nic tam na tę płyte nie wpadało), bejcowanie, malowanie i td.

Łazienka też wyglada juz obiecująco:



są fugi i w ogóle .... ale teraz kolej na moje dzieła .. baterie, deszczownice, kaloryfery, odpływy, kibelki, przyciski, drzwi do prysznica wieszaki na srajtasme i td .... generalnie .. jeszcze dużo .. ale jest juz dużo :)

czwartek, 31 marca 2011

Dziennik Budowy Dorado II cz. 87

Dziś pojawil się stolarz, a nawet trzech. Okazalo się że ten mój troche wystraszyl się mojej koncepcji schodow i przyjechał z posiłkami ... podobno kolega co to na niejednych zabiegowych samonośnych schodach zeby zjadł. Nie jestem przekonany, bo poczatkowo zignorowali moje sugestie by po jakims czasie, kiedy im ich własne nie wyszły, sie z nimi przeprosić. Mam nadzieje że to jednak ja sie nie znam a nie oni, bo na mój gust z tego etapu...


... nie da się wyjsc z dobrym zabiegiem. Ale zobaczymy jutro .. może sie da i wyjda, a może sie nie da i coś przerobia żeby sie dało. W końcu to schody na strych .. jak wyjda bylejakie to najwyżej dostana mniej kasy .. a na strych i tak bedzie sie dało wchodzic.


Jeśli chodzi o Pana Janusza i Konrada to nadal niezmiennie mam o nich najlepsze zdanie. Łazienka naprawde wygląda imponujaco. Oczywiście jak by ktoś chcial z sówmiarką sprawdzać mozajke to pewnie by się bylo do czego przyczepić .. ale ja mam do tego znacznie bardziej zdrowe podejście. Jest ładnie, a w kazdym razie mnie się podoba, mojej zonie sie podoba .. a reszcie nie musi :D
Prawie wszystko juz za fugowane, w bordziku tylko obrys trzeba silikonem zrobić i gotowe. Zostanei tylko rewizja w wannie do zrobienia, której wyjknania sam się podjałem, a Pan Janusz oklei ja tylko potem mozajką.




Weekend zapowiada się pracowicie. Opaski drzwi do zrobienia, armatura i biały montaż do założenia w łazience .. a moze i klamki w drzwiach do po zakładania. Zobaczymy.