No i nadszedł ten dzień kiedy januszki zakończyły swoją pracę w naszym domu. Mieszkali tu 5 i pół miesiąca, ale wprowadzili się do surowego domu a wyprowadzili z wykończonego. To była naprawde udana ekipa. No ale konkrety. Podłoga na dole ulozona do końca.
Podstopnie na schodach wyklejone gresem:
Sufit nad schodami zrobiony i dziurki na halogeny wywiercone a kabelki wystawione:
żeby ten sufit mógl zaistniec to w tygodniu po pracy siedziałem do 1 w nocy na budowie i montowąłem podstopnie do schodów na strych. Musiałem to zrobic przed sufitem, bo o wiele łatwiej bylo je kręcic od spodu, a po zamknięciu spodu płytami KG było by to znacznie utrudnione. teraz schody wygladają tak:
Dzis dzień minal na sprzątaniu i paleniu w piecu kartonow po deskach podlogowych. Odebrałem tez z hurtowni wszystkie gniazdka i pstryczki elektryczki. Jutro powinni wejśc elektrycy i zacząć montowac osprzęt.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz