środa, 12 maja 2010

Dziennik Budowy Dorado II cz. 22

Dziś od rana znowu robota ruszyła z kopyta. Cały dach jest praktycznie wydeskowany. Zostało pare detali w daszku nad tarasem, i przycięcie desek na krawędziach. Wszystkie boki lukarn oprócz jednej są już zabite płyta OSB, a ta jedna pozostawiona jest celowo, żeby mozna było tamtędy wychodzic na dach. Caraz bardziej też uporządkowany jest teren budowy.
Pan Darek tez na moją prośbe wtawil dolne belki w lukarnach nad garażem, pozostawiając prześwit 120 cm na okna. Zaparły się te o nie te krótkie krokwie (miecze) pod lukarnami które stanowiły najsłabszy punkt dachu. Dodatkowo wspomniane miecze zostały podparte pod dachem o mur.

Byłem dzis w firmie zajmujacej się sprzedazą dachówek i tym podobnych akcesoriów. Miałem namiar z polecenia od znajomego, któremu ufam i który powiedział, że tam, Pani Kinga zna się na rzeczy i do tego konkretna i sprytna. Nie kłamał. Na prawdę zna się na rzeczy. Pokazałem jej oferty które juz dostałem i poprosiłem o konkurencyjna :). Coraz bardziej zastanawiam się nad dachówką Euronit zamiast Brassa. Na pierwszy rzut oka nie widać różnicy. Euronit w powłoce Perła wygąda trochę lepiej niż Brass Lumino. Co prawda Cisar wygląda lepiej od perły jesli chodzi o powłokę, ale za to Euronit ma lepiej wykończone brzegi niż Braas. Zobaczymy. Cały czas sie zastanawiam co z tym zrobić. Zdecyduje jak zobacze ofertę, ale podejżewam że Euronit wygra bo pokona Braasa ceną, a ta tez nie jest bez znaczenia. W piatek powinno sie wyjaśnić.

wtorek, 11 maja 2010

Dziennik Budowy Dorado II cz. 21

Jako że na budowie chwilowo niewiele sie dzieje, bo ekipa wyskoczyla chwilowo zalać ławę pod następny dom który beda budować, i tylko jeden samotny pracownik snuje sie po placu i sprząta, rozszalowuje co nie rozszalowane, zamiata, rozgwoździowuje deski, wnosi je na piętro by było je łatwiej wciągać na dach do deskowania, układa wszystko na ładne kupki (na przykład stęple i pozostałe pustaki), wyrównuje, zbiera smieci i td. Generalnie pożądki. Zrobiłem zatem kilka zdjęć róznych cześci domku, by uwiecznić kazde pomieszczenie z osobna. No więc po kolei:
Oto Salon:
Jadalnia z kuchnia w tle:

Sama kuchnia:

Schody i kibelek:

Gabinet:
Sypialnia rodziców (czyli nasza :D. Będzie tu też osobna łazienka dla nas i garderoba ):
Sypialnie chłopaków (jeszcze nie podzielone. W tej przestrzeni beda 3 wypialnie i duża łazienka):
Krótkie spojżenie na kominy:
Moje królestwo, czyli dwustanowiskowy garaż z kanałem (będzie tez tam mój warsztat do majsterkowania):
Oraz wejście główne:
Jutro mam nadzieję doprowadzić kwestię zamówienia dachówki do końca i już lada dzień po niedzieli mam nadzieje ruszy krycie dachu.

cos o daszku nad tarasem

Jak widac na rysunku, słupy nie sa w jednakowej odległości od muru, a krokwie zamocowane sa na murze na tej samej wysokości. Skoro jednak sa w róznych odległościach podparte słupami tej samej wysokości, to nie da się uzyskac na obu spadkach tego samego konta.

Ponadto, patrząc po linii krokwi narożnej to powinna ona byc zamocowana do murłaty dachu głównego (czerwona linia). Dodatkowo na części daszku po stronie garażu widać ze dach na rysunku zaczyna się nieżej niż wynikało by z geometrii (niebieska linia). Napisałem do projektantów z Domusa. Może wyjasnia mi na czym polega ten fenomen, bo moze ja poprostu xle odczytałem ten projekt, ale z tego co wiem, to inni właściciele dorado II mieli te same dylematy, więc nawet jeśli projekt w tym miejscu jest poprawny, to jego odczyt bardzo trudny.

niedziela, 9 maja 2010

Dziennik Budowy Dorado II cz. 20

Dziś chłopaki deskowali dach. Została tylko jedna połać dachu do zrobienia, na głównym budynku od ulicy i jakies detale przy zadaszeniu tarasu. Mimo wszystko zabraknie desek i bede musiał dokupić ze trzy metry sześcienne.
Zadaszenie tarasu wygląda bardzo ładnie. Właściwie projektanci z Domusa mogli by przyjechac i sobie popatrzec jak to zrobić żeby wiedzieli co dorysować w swoim projekcie.

Dodali też brakuące detale do dachu, jak jętki w części nad garażem i w lukarnach, podparli słupami płatwie w lukarnach nad garażem i td. Powierzchnia poddasza wygląda jak hangar. To jednak ogromna powierzchnia, i dość wysoko tam bedzie do sufitu. Kawał chałupy z tego wyjdzie. Na zdjęciu Pani Żonka ze starszym synkiem w ich nowym domku :)


Dwa lub trzy dni i ten etap będzie zakończony. Tylko co dalej?!?

sobota, 8 maja 2010

Dziennik Budowy Dorado II cz. 19

Budowa postępuje. Zadaszenie tarasu nastręcza wiele problemów. Okazuje się że zrobienie go zgodnie z projektem jest niemozliwe. Generalnie jest to najbardziej niedopracowany element tego projektu. Chcąc zrobić go tak jak w projekcie z 57% -owym kontem nachylenia trzeba by wyciąć murłate na budynku, i na dodatek wyciac tę jej część która wychodzi poza budynek. Dodatkowo płatek na której opierają się krokie jest w innej podległości od tyłu budynku a w innej z boku. W efelkie, dając zamocowanie krokwi na murze na tej samej wysokości na obu ścianach, i opierając te krokwie o płatem w różnych odległościach od muru, uzyskujemy dwa różne kąty. Wszystko to ogólnie jest do bani. Pan Darek klął przez dwa dni, i w końcu zrobił ten daszek po swojemu .... Na zdjęciu widać adaszenie jeszcze w fazie kiedy próbował zrobić je z projektem. Odstepy między krokwiami do bani, kąt nie ten, ogólnie lipa. Wieczorem ogladałem już zrobiony daszek po nowemu i odeskowany. Wyszło bardzo ładnie. Niestety nie miałem już przy sobie aparatu, więc dalsze zdjęcia jutro.

czwartek, 6 maja 2010

Dziennik Budowy Dorado II cz. 18

Dzis  pogoda nie sprzyjała. Cały dzien lalo z niewielką przerwą. W tej przerwie chłopaki wylali tarasy, ale generalnie pogoda pod psem.
To jest jednak kawał tarasu, ponad 40m2. Będzie mozna się po nim ganiać.

Zostawienie okragłych schodów zgodnie z projektem moze nie jest zbyt ekonomicznym rozwiązaniem, i może nie ułatwia okładania płytkami .. ale wygląda bardzo fajnie.

Wymurowali kuchnię, a konkretnie ściankę działową między kuchnią a wiatrołapem. Podgoniona jest już tez ścianka od strony kotłowni. Zabrakło tylko stali na nadproża, ale cos się wykombinuje. Najwyżej pojade i dokupię.

Schodki na ganku tez wymurowane i zalane, więc jutro jak zwiąże to będzie się już elegancko wchodziło po schodkach.

Robotnicy planuja skończyć wszystko do poniedziałku. W poniedziałek zostanie dwóch ludzi żeby posprzątać teren i dokończyć detale. Generalnie w przyszłym tygodniu bede miał gotowy stan surowy otwarty :)
Na jutro jestem umówiony z Panem Krystianem od okien. Puki co najlepsza oferta, ale zobaczymy jutro. Musze jeszce zebrac oferty i zdecydowac kto mi zrobi dach. Wysłałem chyba do 8 firm zapytanie, na razie mam odpowiedź od dwóch.

środa, 5 maja 2010

Dziennik Budowy Dorado II cz. 17

Weekend Majowy minał i pora zająć się dalej budową. Majster wyjechał tez na weekend, a reszta chłopaków pod jego nieobecność zapomniała pracować. No ale nic, w koncu to nie maraton. Majster wrócil i od razu budowa ruszyła z kopyta. Tarasy podgonione, zaszalowane, wyzbrojone i gotowe na beton. Jutro przyjedzie betoniarka i zaleją je na gotowo.
zrobione sa tez schody przed wejściem i przygotowane do zalania betonem. To też zaleją jutro razem z tarasem.
Nie mogło sie jednak obejść bez wpadki. Pierwszy raz cos skopali. Kiedy murowali kominy w kotłowni okazało się ze musza je przesunąć. Byly już podmurowane na 1,8 metra, więc żeby nie rozbierac wszystkiego przesuneli je w całości. Komin składa się z dwóch zespołów pustaków z wkładami. Przy przesówaniu lekko się obruszyły między sobą na lączeniu pionowym. Potem przy każdym dodanym pustaku zaprawa wpadała w tą szczelinę rozpierając ja coraz bardziej. W efekcie kominy wyszły krzywe jak diabli. Skończyło sie to rozbieraniem ich do połowy i murowaniem od nowa. Nadal nie jest idealnie, ale w końcu to nie apteka, spaliny i tak wyleca :) .. a z dachu będzie już wystawał równy i obmurowany klinkierem. Dzis też w dobrym momencie zajechałem na budowę. Z rozpedu o mały włos zamurowali by mi na sztywno wkład ceramiczny w kominie. Już nakładali do środka zaprawę. Kazałem wyjąć, wuciagnac ostatni kawałek ceramiki, przyciąć o 12 cm, wsadzić metalowy kołnierz w to i dopiero obmurować. Obcięty kawałek poszedł na razie na górę jako forma do ladnego okrągłego wykonczenia :).
Drugi komin pewnie skończa jutro. Musze rano dokupić zaprawy do klinkieru bo zabrakło.
Tymczasem wewnątrz tez ściany troche podrosły. Zaczeli murowac w wiatrołapie ściane od strony kuchni. wszystko coraz bardziej nabiera krztałtów naszego domu.
Już coraz bliżej zakończenia tego etapu prac. Coraz intensywniej wyszukuje ofert na krycie dachu, okna, bramę a nawet zacząłem myśleć o ocieplaniu elewacji. Coraz bardziej sie zastanawiam czy nie zrobić ocieplenia samemu, bo coraz bardziej mnie przeraża ile to wszystko kosztuje. Na razie robocizne za dach tj. folia, laty, kontrlaty, układanie dachówki, obróbki blacharskie, obsadzenie 4 okien połaciowych i orynnowanie 44 zł/m2. Mam zamiar wynegocjować 38 zł/m2. Zobaczymy.