Ostatnio znowu wziąłem się za schody przed domem. Postanowiłem że przed zimą skończę. W ostatni weekend dociąłem płytki na ostatni stopień i planowałem w niedziele je przykleić.
Niestety w niedziele cały dzień padał deszcz, więc z braku innego pomysłu pomalowałem ławki :)
No i zebrałem mój pomidorowy plon :)
Zaciekawiło mnie, ile tych zmian jednak wyszło przy projekcie, bo na papierze miało być „niewiele”. Sam zwróciłbym uwagę na kuchnię bliżej jadalni i szersze schody, bo to potem naprawdę wychodzi w codziennym użyciu. Tu czytałem też o takich układach: https://www.wawerbud.pl/podlogi/
OdpowiedzUsuń